Trudno sobie wyobrazić pisanie o komiksie bez dostrzeżenia w jakimś, choćby nikłym stopniu także najważniejszej, bo najbardziej widocznej komiksowej warstwy – ułożonych sekwencyjnie obrazków z ich bogactwem, różnorodnością przedstawień i całą gamą niuansów odsłaniających się stopniowo, wprost proporcjonalnie do lekturowych doświadczeń czytelników.