"Rzadko która instytucya społeczna spotyka się z sądem publiczności tak mięszanym, jak pojedynek; dla jednych jest on barbarzyństwem - dla drugich wykwintem cywilizacyi, dla jednych grzechem śmiertelnym, dla drugich spadkobiercą sądu bożego, dla jednych szkołą i tarczą honoru - dla drugich bronią zawadyaków i awanturników. Pod względem rozliczności sprzecznych, krańcowych sądów, może się z pojedynkiem równać chyba - wojna"