Myślenie o genetyce zostało zdominowane przez groszek Mendla, a gen budujący białka stał się panem i władcą podwójnej helisy DNA. Natomiast przeważającą część kodu uznano za nieistotną i wyrzucono na śmietnik. A tak nie jest. Ta góra śmieciowego DNA odpowiada zarówno za naszą fizyczność jak i psychikę. Fizyczność, od koloru włosów po skłonności do chorób, gdyż oprócz materiału do budowy konieczne są plany budowy, a te są w tych śmieciach. Psychikę, od odruchów warunkowych po wartości moralne, również tam znajdziemy.