Hongkong jest - jak twierdzą - największym centrum handlu narkotykami świata. A ja na pytanie, czy paliłem opium lub zażywałem heroinę - muszę uczciwie odpowiedzieć przecząco. Okazja była, ale nie próbowałem ze strachu. Nie dlatego, abym się lękał nałogu - chyba jedno doświadczenie nie powinno być groźne. Tyle tylko, że nie znając własnych reakcji na te narkotyki - lękałem się prób w środowisku zupełnie obcym, gdzie przebudzenie bez paszportu i ubrania byłoby jeszcze najbardziej radosną z wielu innych możliwości. Tak samo Brytyjczycy nie znają się na żartach, gdy chodzi o narkotyki.