"Pojęcie klasy nigdy nie pozostawało neutralne przez dłuższy czas. Szczególnie w odniesieniu do istot ludzkich i ich sytuacji społecznej zawsze stanowiło ono swoisty punkt zapalny. Logik niczego nie ryzykuje, wyodrębniając "klasy" sądów czy kategorii; biolog nie musi się martwić o "klasyfikację" organizmów, które go interesują - jeśli jednak socjolog posługuje się pojęciem klasy, musi nie tylko dokładnie wyjaśnić, na który z wielu możliwych sposobów ma być ono rozumiane, ale także musi się spodziewać zastrzeżeń podyktowanych nie tyle wnikliwą analizą naukową, ile uprzedzeniami politycznymi".