Kirgistan, mała azjatycka republika granicząca z Chinami, niespodziewanie wybiła się na czoło transformujących się państw posowieckich. W połowie lat 90-tych uważano ją za lidera reform rynkowych w WNP oraz wysepkę demokracji w Azji centralnej. Gdy pod koniec dekady uwidoczniły się rysy na tym wizerunku, analitycy zaczęło odsłaniać ciężar sowieckiego i przedsowieckiego dziedzictwa, skazującego ją na autorytaryzm. W 2005 roku Kirgistan znów zaskoczył obserwatorów, stając się widownią jedynej w Azji Centralnej "kolorowej rewolucji".