Orwell miał temperament publicysty i wiele lat wiódł życie trampa, imając się najróżniejszych zajęć. Bywał żebrakiem i policjantem, nauczycielem i pomywaczem. W esejach pisze o wszystkim, co doskonale zna. Opisuje dzień włóczęgi i portretuje egzotyczny Marrakesz, jako intelektualista zastanawia się nad sensem socjalizmu, a jako smakosz gani angielską kuchnię za nadmierne używanie cukru. Są tu też zapiski rzucające światło na to,