W Seattle, na rynku Pike Place, jest stoisko rybne. To nie jest zwykły stragan, ale stoisko światowej sławy. Sprzedawcy oferują tłumom niezwykły spektakl: rzucają a nie podają sobie ogromne łososie i mają w sobie tyle radości, że każdy, kto podchodzi do stoiska, wyczuwa przyjazną aurę. Tym, co wyróżnia stoisko Pike Place Fish spośród innych firm, jest energiczna, jedyna w swoim rodzaju kultura organizacyjna. A teraz wyobraź sobie małe, nierentowne stoisko rybne. Czy potrafiłbyś zmienić taką firmę w modelową organizację, która stanie się wzorem dla korporacji z całego świata? Czy zdołałbyś przyciągnąć do zwykłego stoiska rybnego tłumy reporterów, nie wydając ani grosza na reklamę? Czy napisałbyś o stoisku rybnym książkę, która zostałaby przetłumaczona na 34 języki? Czy potrafiłbyś zachęcić liderów takich firm jak Panasonic, Ford czy Marriott, by przyjeżdżali na twoje stoisko i układali na nim ryby po to, by poznać niezwykłą, stworzoną przez ciebie kulturę organizacyjną? Tak. Potrafiłbyś. Potrafił to zrobić John Yokoyama, właściciel stoiska rybnego Pike Place Fish w Seattle, i każdy inny człowiek na ziemi także potrafiłby to zrobić.