„O jak wielu przeżyciach trzeba było w ZSRR milczeć! Milczała nie tylko moja babcia. Milczeli wszyscy. Milczał cały naród. Milczeli dziadkowie, babcie, nauczyciele, profesorowie, politycy, milczały gazety i podręczniki. Bywały co prawda odwilże, był Sołżenicyn, była euforia Gorbaczowskiej głasnosti i wielkie odkłamywanie historii w czasach Jelcyna. A jednak nadal sowiecka historia jest niczym pole minowe, na które Rosjanie boją się wejść. Każdy krok grozi poranieniem imperialnej świadomości, rozerwaniem płótna z portretem pięknej, wielkiej i szlachetnej „matki Rosji”.