Poeta o imieniu Luís, który przed wiekami wyruszył na podbój Indii, wraca właśnie do Lizbony, wlokąc ze sobą trumnę z prochami ojca. Wraz z nim do stolicy dawnego imperium karawelami i samolotami przybywają legendarni odkrywcy i wygnańcy z portugalskich kolonii, które ogłosiły właśnie niepodległość. Czterysta ostatnich lat historii Portugalii skupia się w tej jednej chwili. Karawele stoją w porcie obok irackich tankowców, targi niewolników sąsiadują ze sklepami wolnocłowymi, a dym z płonących stosów miesza się z oparami okolicznych dyskotek.