“Karambole na czerwonym suknie” to wspomnienia redaktora naczelnego “Szpilek” z jego podróży do byłego Kraju Rad. Każda opowieść skrzy się humorem, dowcipem, u każdej - anegdot bez liku. Jak np. taka: “Była jasna, lipcowa i ciepła noc. Szliśmy prawie pustą o tej porze ulicą, aż tu stanęła przed nami baba. Typowa rosyjska baba. W chustce na głowie, w długiej, do kostek ciemnobrudnobrązowej spódnicy. Mogła mieć równie dobrze czterdzieści lat, jak i siedemdziesiąt. Była pod gazem - to nie ulegało wątpliwości. Stanęła naprzeciw nas w rozkroku, wzięła się pod boki i powiedziała niskim, błagalnym głosem, zwracając się do dziewcząt: - Diewuszki! Dawajtie odnogo! Jebat’ choczetsia!