Jakże złożony jest skład chemiczny naszego świata! Niby pierwiastków chemicznych jest mniej niż sto (może teraz już i nieco więcej, nie wiem), ale kombinacji tych pierwiastków, i to w różnych formach i proporcjach, po prostu nie ma końca. Coraz to odkrywamy jakąś nową, bądź już istniejącą, bądź możliwą do sporządzenia. Bóg jakby bawił się z nami w grę „Ciepło-zimno". Sto lat temu ludzie wierzyli, że już znaleźli prawie wszystko, co On ukrył, a tę niewielką resztę, jaka jeszcze pozostała, odnajdą wkrótce. Obecnie raczej gotowi są mniemać, że każde nowe znalezisko naprowadza na ślad wielu innych, pole poszukiwań rośnie w postępie geometrycznym i zabawa ma wszelkie szanse okazać się najlepszym na ziemi modelem nieskończoności.