Są to dzieje 11. dywizjonu pancernego, z którym poszedłem na wojnę. Powstał on w czasie mobilizacji z oddziałów Centrum Wyszkolenia Broni Pancernej w Modlinie, a ściśle biorąc z dowodzonego przeze mnie batalionu doświadczalnego. Dywizjon tworzyli żołnierze przeważnie z czynnej służby i kadra zawodowa; zgrani i wyszkoleni wzorowo, wchłonęli nielicznych zresztą żołnierzy rezerwy. Po paru dniach walk wszyscy stali się jedną rodziną pancerną, niedającą się prześcignąć w ciężkiej i ofiarnej pracy.