Książka jest wstrząsającym dokumentem okresu okupacji. Wśród Żydów, którzy trafili do obozu śmierci w Majdanku, znalazł się również Jerzy Pfeffer wraz z rodziną. Po śmierci ojca, żony i ośmioletniego syna udaje mu się - dzięki niezwykłemu zbiegowi okoliczności - uciec z obozu. Pamiętnik - pisany podczas ukrywania się - urywa się w czerwcu 1944 roku, kiedy autor zapowiada dokonanie rozliczeń z ludźmi, którzy winni byli jego tragedii.