„»Chodzi o to, co się dzieje z człowiekiem podczas pisania o muzyce« – tak najprościej odpowiadałem na pytanie, o czym piszę. Będę trzymał się tej wersji, choć trzeba ją uzupełnić o uwagę, że chodzi również o to, jak praca krytyczna – szczególnie ta, której przedmiotem jest muzyka oraz wrażliwość wystawiona na jej działanie – trwale odciska się na osobie tego, kto ją uprawia, a także o to, gdzie ta praca bierze swój początek, po co zabierać się do niej i czy w ogóle mamy możliwość decydowania o tym, czy raczej jesteśmy marionetkami jakiejś niejasnej partii własnych doświadczeń, a zatem mamy do czynienia z powołaniem lub obsesją” – Filip Szałasek, „Jak pisać o muzyce. O wolnym słuchaniu”.