Była taka religia: zbawić siebie znaczyło zobaczyć w sobie prawdziwą pełnię, przedwieczną światłość i ciszę czegoś starszego niż wszechświat. W sobie - ujrzeć nieskończoność. Religia ta to gnostycyzm; zakwitła w regionach Palestyny i Syrii w drugiej połowie I wieku, wkrótce dotarła na wybrzeże Azji Mniejszej i Grecji, następnie Aleksandrii, a póżniej Rzymu. W wieku II i III rozwijała się bez przeszkód w Syrii, Mezopotamii, Azji Mniejszej i Egipcie.