Imię, to coś bezprecedensowego, bo tylko mnie przysługuje i mnie określa. Imię nic nie znaczy, bo znacząc, zniosłoby samo siebie - zresztą musiałoby dystansować się od czegoś, coś pomijać jako "nieistotne",ale zarazem chybiać prawdzie niepowtarzalnej całości, na rzecz prawdy pojedynczych elementów. O imieniu nie mamy żadnej wiedzy, lecz bez niego wiedza nie byłaby możliwa. Imię nie zawiera szczegółów i nie głosi niczego szczegółowego, ale przynosi całość, objawia osobę, wskazuje na jej :twarz", która jest - jak pisze Emmanuel Lévinas - "tekstem bez kontekstu". jedyna, z nikim i z niczym nieporównywalna. Bez imienia pytania pozbawione są sensu, również odpowiedzi tracą autentyczność. Pytający jest zawsze konkretnym człowiekiem, osobą. Pytając, niepodobna spodziewać się odpowiedzi "w ogóle", gdyż w oczekiwanie na odpowiedź wpisana jest osobowa intencja.