"Mój romans z teatrem zaczął się w latach szczenięcych i trwa do dziś. Uwielbiałem też zawsze opowieści teatralne, różne dykteryjki i anegdoty, którymi sypali moi znakomici koledzy. Zwłaszcza mój mistrz, Jerzy Leszczyński, cudowny gawędziarz, znał ich mnóstwo. A jak je opowiadał! Doprawdy nie było mu równego!