Idea samobójstwa jest omal równie stara jak dzieje homo sapiens, gdyż początku jej upatrywać należy w uświadomieniu sobie przez człowieka, że nie tylko zabija zwierzęta i innych ludzi po to, aby nie być przez nich zabitym, ale w uświadomieniu sobie, że może również zabić. Owa prehistoryczna dawność precedensów własnowolnej śmierci implikowałaby tezę, że samobójstwo jest na tyle immanentną dyspozycją człowieka, wyzwalającą się w granicznych momentach egzystencji, że przy zdeterminowanej woli położenia kresu swemu istnieniu praktycznie każda profilaktyka antysuicydalna musi okazać się daremna.