Niewielu obcokrajowców miało okazję stanąć na tybetańskiej ziemi. Alec Le Sueur spędził tam pięć lat, pracując w hotelu należącym do międzynarodowej sieci. Nieprzemijająca uroda Himalajów jest tłem jego zabawnych, a jednocześnie wnikliwych, niekiedy politycznie odkrywczych -zwłaszcza dla Europejczyków-obserwacji. Nieoczekiwane dostawy żywych węży, wybory Miss Tybetu, nie pokonywalne problemy z komunikacją i śmierć gości to tylko niektóre z "rozrywek" w hotelu w Lhasie. Do codziennych problemów dochodzi niestabilna sytuacja polityczna. Książka ukazuje fascynującą kulturę kraju, do którego nie docierają na ogół Europejczycy.