Są to dzieje głupoty od demonów przeszłości, bitwy pod Grunwaldem, liberum veto, przez wszystkie powstania, wsteczną i kołtuńską rolę Kościoła jako piątej kolumny Watykanu, aż do komiczno-groźnego starego kryptogeja, który rządzi krajem, poprzez działania jego niedouczonych, tępych sługusów – zamordystów sterujących ślepymi i głuchymi parafialnymi tumanami. I śmieszno i straszno!