"Cztery pory roku" Hildegardy z Bingen to niejako vademecum, przewodnik przez rok, po który każdy sięgać będzie raz po raz, by nadać impuls swojej egzystencji. W pewnym sensie zostajemy porwani przez Hildegardę do nauki. Nieustannie napotykamy jakieś zdanie, jakiś błysk myśli, jakiś obraz, nad którym się zatrzymujemy. Zostajemy zaproszeni do bardziej uważnego przeżywania roku, abyśmy mogli odnaleźć nas samych i nasz los. Nasze oczy mają się otworzyć tak, abyśmy w doczesności dostrzegali ślady wieczności, a w tym, co ziemskie - przedsmak nieba.