Poznań, to miasto przygarnęło mnie do siebie. Zależnie od kaprysu to gnało ulicami do utraty tchu, skręcając kiszki z głodu, to niby ostatni sadysta odsłaniało przed młodocianymi oczyma dzieje grzechu, jęk ciemnych zaułków, lub oczarowało blaskiem neonów i dobrobytu.
data wydania2007 (data przybliżona)
ISBN9788360069608
liczba stron525
słowa kluczowePoznań, pamiętnik
językpolski
Aby uzyskać dostęp do całego serwisu
zarejestruj się!
Rejestracja jest
darmowa i bardzo szybka!
Kliknij tutaj aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!.