"Safari, które zaczęło się przyjemnie i radośnie, przerodziło się w wielką zabawę w chowanego, najpierw pasjonującą, potem denerwującą, a wreszcie nie do zniesienia (...) I tak rozpoczęło się powolne zagłębianie w świat potworny i nierzeczywisty: przyroda wybucha agresywnym pięknem, noce przerodziły się w kataklizm, tysiące ogarniętych szałem krokodyli masakrowało ludzi. Byliśmy w drodze ku śmierci... zagubieni pośrodku czegoś, czego nie rozumiałem, co nie istniało, czegoś, co zabijało nas jednego po drugim."