“Tak! Szwajcaria! Ta sypialnia Europy i świata, tu powinno się wydarzyć coś tak nieoczekiwanego,tak zakłócającego tradycyjny ład, tak burzącego obraz kraju solidnego, niezawodnego, trzymającego wszelkie standardy, gwarantującego wszystkie depozyty, kraju synonimu precyzyjnego mechanizmu, gdzie zawsze wszystko działa idealnie. I doznałem olśnienia: gdyby taki cud techniki, to zrealizowane marzenie każdego inżyniera kolejowego, taki wykwit potrzeby luksusu, a równocześnie dreszczyku wrażeń widokowych, który „jedzie, skacząc po górach”, gdyby taki Glacier Express spadł w przepaść, to wstrząsnęłoby światem bogatych bardziej niż wiadomość o śmierci z głodu paru tysięcy czarnych dzieci w Afryce. I z nawyku architekta zacząłem już nie myśleć o idei, tylko o wykonaniu, o procesie technologicznym projektu” – fragment książki.