Hal Hartley od dwudziestu lat konsekwentnie buduje własny świat. Oglądając jego kolejne prace, mamy wrażenie powracania do znanego, dobrze zdefiniowanego środowiska, w którym raz po raz pojawiają się nowe postaci. Ale są tam także "starzy znajomi " - twórca stworzył bowiem znakomity zespół, z którym - w modyfikowanych na potrzeby konkretnego projektu konfiguracjach - współpracuje od początku swojej kariery. Nie znaczy to, że jego kino nie zmienia się. Bez trudu zauważymy stylistyczną ewolucję: od ascetycznej, choć na swój sposóbwystudiowanej formy wcdzesnych dzieł, po bardziej impresyjny styl realizzacji powstałych z wykorzystaniem cyfrowej kamery. Hartley zachowuje tematyczną konsekwencję, stale powracając do tematu "człowieka wobec fikcji". Czyni to jednak sięgając po bardzo różnorodne środki.