Autor zastrzega, że nie mamy do czynienia ani z naukową rozprawą, ani ze sprawozdaniem, ani też z pamiętnikiem, lecz ze zbiorem impresji z pięciolecia 1939-1944, zasługującego na miano epoki. Lesław Bartelski pisze: "Były to lata niełatwych doświadczeń, w których za zgodność postawy ideowej z życiem płaciło się zazwyczaj ceną najwyższą". Autor ukazuje okupację z perspektywy środowisk literackich i młodych, 20-letnich twórców, na których spadł ciężar historii. Nie chcieli się pod nim ugiąć, ambitnie pragnęli piórem zmieniać rzeczywistość. A ta, bezwzględna, zniszczyła całą poetycką generację.