Mogło się zdawać,że po krytyce dokonanej przez mistrzów podejrzeń (Karol Marks, Fryderyk Nietzsche, Zygmund Freud) problematyka Boga zniknie z myśli filozoficznej. We wstępie autor pokazuje - że przeciwnie problematyka religii i Boga, oczyszczona w ogniu krytyki powróciła w filozofii ze zdwojoną siłą. Można stwierdzić, że wiek XX był jednym z tych w którym wyjątkowo silnie zaznaczyła się jej obecność.