Dlaczego uważam wznowienie tego eseju za bezwzględnie pożądane? Dlatego, że jest to esej znakomity, jeden z najlepszych, jakie napisano po polsku. […] Uzasadnieniem wydania „Faszyzmu a tradycji europejskiej” w tej serii […] jest jednak to, że w szerokim sensie ten utwór Krońskiego można uważać za pierwszą, avant la lettre manifestację takiego stylu myślenia o rzeczywistości kultury, jaki warszawską szkołę historyków idei charakteryzował w jej dojrzałych, najlepszych spełnieniach. Wydobycie się z ciasnych ujęć historyczno-filozoficznych, z łatwizny powierzchownych analogii historycznych, dramaturgia idei wplecionych w praktykę społeczną i polityczną, czytanie ich dialektycznych przekształceń obracających je we własne przeciwieństwo – wszystko to mamy tutaj nie w zalążku, lecz w znakomitej pisarskiej realizacji. Jakim sposobem jego autor sam popadł później w specyficzne i rujnujące jego własne pisarstwo filozoficzne „wyabsolutnienie wartości” pozostaje pytaniem wciąż otwartym. Ale namysł nad tym esejem musi pozostawać także punktem wyjścia do poszukiwania odpowiedzi i na to pytanie.