Zebrane w tym tomie opowiadania w większości publikowane były w latach, kiedy władzę polityczną w plemionach słowiańskich żyjących nad Wisłą sprawowali ludzie, używający między sobą tytułu "towarzysz". Takiego samego, jakiego przed dwoma tysiącami lat używali faryzeusze - członkowie stronnictwa politycznego działającego w Judei. I chociaż po historycznych faryzeuszach ślad prawie że zaginął, nadal żyją przecież wokół nas i "działają" w politycznych organizacjach liczne rzesze wytrawnych hipokrytów, obłudników oraz dwulicowych i zakłamanych bigotów. Nie tylko w Kocmyrzowie, Murzasichlu czy jakimś Osielcu, lecz także w Lublinie, Gdańsku i Krakowie. Nie wspominając o Częstochowie czy Warszawie.