Okazuje się, że Ewangelię można napisać dwa tysiące lat po narodzinach i śmierci Jezusa, a wydarzenia przedstawić w fascynujący i przystępny sposób z perspektywy naocznego świadka. Od tamtych dni minęło już bez mała dwa tysiące lat. W tym czasie wielu usiłowało opisać tamte zdarzenia… Ja także postanowiłem zbadać wszystko dokładnie, aby każdy, kto weźmie do ręki tę książkę i przeczyta ją z uwagą, mógł przekonać się i uwierzyć, że to, co mówimy o Jezusie Chrystusie, jest prawdą.