Mój rozwój duchowy rozpoczął się, gdy byłam jeszcze małym dzieckiem. Nastąpił dzięki obecności i naukom mojej cioci, która była bardzo uduchowioną osobą i przejawiała wspaniałe zdolności, wykraczające poza ludzkie zrozumienie. Uczyła mnie nie tylko wsłuchiwania się w siebie, ale i wizualizacji, modlitwy, kontemplacji i dostrzegania piękna w świecie natury. Gdy jej zabrakło, nie zaprzestałam swoich, duchowych poszukiwań.