To nie jest pean na cześć Europy. Wręcz przeciwnie. To krótki przewodnik po dziejach europejskiej nikczemności, arogancji, głupoty i szaleństwa XX wieku. To antypoemat prozą napisany przez ironicznego poetę i polihistora, który utraciwszy wiarę w prawdę historyczną bada dzieje Europy układając obok siebie odłamki jej rozbitego, wybrakowanego kodu cywilizacyjnego i budując na nowo zdania z nieodpornych wyrazów jej zmutowanych języków.