Przybliżając polskiemu Czytelnikowi bogate i długie życie Ericha Brosta, jego pozbawioną, jak się wielu Niemcom wówczas mogło wydawać, szans na zwycięstwo walkę z brunatnym reżimem, chciałem wskazać na złożoność polsko-gdańskich stosunków i na niebezpieczeństwo mimowolnego patrzenia na nie głównie przez pryzmat późniejszych wydarzeń i martyrologii gdańskiej Polonii. Terror stosowany wobec ludności polskiej ze strony rodaków Ericha Brosta jest faktem niepodważalnym. Nie zapominając o cierpieniach zamieszkałych w Gdańsku Polaków, warto jednak wiedzieć, że ofiarami bestialstwa hitlerowców padali również gdańscy Niemcy, którzy za wierność swoim politycznym zapatrywaniom, za przywiązanie do zasad demokratycznych płacili karierą zawodową, ucieczką na emigrację, zdrowiem, a nawet życiem.