W licznych dyskusjach ze studentami zwłaszcza studiów niestacjonarnych odniosłem wrażenie, że odczuwają oni brak pozycji, której nie muszą studiować od początku do końca, w której względnie szybko znaleźć mogą wyjaśnienie konkretnego tematu i informacje o źródłach umożliwiających ewentualne dalsze poszukiwania odpowiedzi na gnębiące ich pytanie. Pracujący już studenci mają bowiem najczęściej własne obserwacje i doświadczenia m.in. z dziedziny marketingu. Selektywnie poszukują więc wyjaśnień uzupełniających ich zasoby wiedzy, dotyczących tych zagadnień, pojęć czy instrumentów, które nie są im znane, lub co do których mają wątpliwości.