Dla badaczy zajmujących się poezją późnego antyku, zwłaszcza tzw. okresu rzymsko-barbarzyńskiego, elegik Maksymian nie jest postacią zupełnie anonimową. Większość miłośników kultury klasycznej nie zna jednak jego twórczości, a szkoda, gdyż jest to poeta nader intrygujący, subtelny i błyskotliwie inteligentny, choć czasem również prowokacyjny. Rozmaite nawiązania do motywów i wyrażeń zaczerpniętych z jego elegii świadczą o niemałym zainteresowaniu tym autorem, choć warto wiedzieć, że późniejsze epoki nie zawsze znały go właśnie pod imieniem Maksymiana. Co więcej, utwór, o którym mowa, należał przez pewien czas do kanonu średniowiecznych lektur szkolnych jako tekst odpowiedni zwłaszcza dla młodszych uczniów. Zalecano go szczególnie z uwagi na specyficzny walor edukacyjny: w sposób dokładny, nawet przejmujący opisuje bowiem udręki i nieszczęścia starości. W Akademii Krakowskiej był Maksymian czytany jeszcze w XV wieku. Co zaś najbardziej niezwykłe – gdyż zadecydował o tym zbieg okoliczności – to on właśnie jest autorem dewizy Uniwersytetu Jagiellońskiego, Plus ratio quam vis.