Ostatnio widziałem dwóch joginów. Pierwszy z nich trzymał od dziesięciu lat rękę w górze (była wychudzona, sucha i jakby zmniejszona – z wielkimi, wijącymi się pazurami). Drugi zaś, zakręcił swoje przyrodzenie na oszlifowanym kijku, a następnie wykonał kilkanaście razy „korkociąg”. Mam nadzieję, że ani ja (po napisaniu tej książki), ani Ty (po jej przeczytaniu), nie będziemy posiadać żadnych z tych super mocy.