Dziennik w przeciwieństwie do pamiętnika pokazuje to, co w naszych dziejach najciekawsze. Różne migawki psychiczne, drobiazgi o nieprzewidzianie decydującym charakterze. Zawęźlanie się ulotnych chwil w wielkie przeżycia. Narastanie naszych duchowych słojów, złamania i zrywy, rozpraszanie się energii i napięcia woli, tęsknoty, marzenia i bunty, zawody i klęski, czyli nieuchwytne powstawanie osobowości. Najdziwniejsze w tym to ciągłe odchodzenie od siebie jako od kogoś zupełnie obcego. Zapominanie o wydarzeniach, które jeszcze niedawno przyprawiały nas o cierpienie lub upajały radością. (...) Moje zapiski odzwierciedlają przede wszystkim życie prywatne. Są to dzieje mego formowania się jako pisarza i uczonego. Trudne warunki skazały mię na samodzielność od wczesnej młodości. Większość czasu pochłaniała mi zawsze praca zarobkowa. Pisarstwo rozwijało się na marginesie kariery uniwersyteckiej. Powoli się rozrastało, żeby w końcu stać się główną treścią i jedynym celem mojego życia. Dziennik odsłania mój warsztat literacki: zawiązywanie się pomysłów, skrzętność w gromadzeniu materiałów, cierpliwość w kształtowaniu dzieł i uporczywą dążność do jej realizacji.