Interesowało mnie, jak potoczyły się losy dzieci zgładzonej polskiej inteligencji. Ciekawa byłam, w jaki sposób bestialska śmierć ich ojców, przez pół wieku otoczona w świecie zmową milczenia, wpłynęła na ich życie. Często wręcz stawiała siebie w sytuacji dziecka Katynia - w 1940 roku, przeważnie kilkuletniego, a czasem jeszcze w łonie matek - czy poradziłabym sobie w życiu, kiedy samo wspomnienie o tej zbrodni było niebezpieczne(...)