Można by się zastanawiać czemu właśnie taki tytuł. Nie dało się zawrzeć w jednym słowie informacji, że książka dotyczy całej gamy warzyw należącej do grupy dyniowatych. Zresztą tytuł „dyniowate” był rozważany ale mógłby sugerować, że to książka tylko o dyniach oraz, że to jakiś podręcznik dla działkowiczów czego na pewno chcieliśmy uniknąć. W związku z tym powstał szerszy tytuł nawiązujący w sposób luźny do poniższej wyliczanki jaką pamiętałem z dzieciństwa: