Jeśli nie damy się zwieść etykietom, takim jak: „skromny, ale niewątpliwy talent”, „materiał na wiersze niż wiersze same”, „beznadziejnie słodka banalność”, i przyjrzymy się bez wysoko modernistycznych uprzedzeń międzywojennej twórczości kobiet, którą te etykiety pacyfikują, wiele zagadnień, dotąd bezdyskusyjnych w historii literatury polskiej, ujawni swą nieoczywistość.