"Czekając w piątek na jej telefon starałam się po raz kolejny dociec, co właściwie było w niej takiego, że aż tak się w niej zadurzyłam. Byłam juz przedtem zakochana, byłam nawet zakochana w Alfredzie, ale z Sylwią było inaczej - a nie sądziłam, by powodem był fakt, że jest kobietą. Równie dobrze mogłaby być chłopcem. Chociaż... ja i dwudziestoletni chłopak? Prawdopodobnie musiała być jednak koniecznie dziewczyną, choćby tylko dlatego, by nie być żigolakiem. A gdyby była teraz w moim wieku albo starsza? Czy fakt, że była młoda, miał w tym wszystkim decydujące znaczenie? A co w takim razie z wszystkimi innymi młodymi dziewczynami, które były mi obojętne?