Zamieszczone w jednej książce dwie nowele Huberta Klimko-Dobrzanieckiego "Dom Róży" i "Krýsuvik" to narracyjne spotkanie dwóch szczególnych losów: polskiego obieżyświata, który błąkając się niczym wolterowski Kandyd, osiada w końcu na islandzkich hiperborejach, oraz niewidomej od urodzenia Islandki.