Widząc mnóstwo ludzi zupełnie obojętnych dla wiary za dni naszych, przeglądając ogromne stosy dzieł, nieraz stylem pięknym napisanych, ale w duchu przewrotnym, czasopism przeróżnych, skwapliwie czytanych, gdzie bywa nie już podkopywaną, ale wprost wyszydzaną wiara nasza święta; mimowolnie przychodzą na pamięć te słowa Pisma Św. (Dziej. Ap. 4, 25-26): "Czemu się narody wzburzyły, a ludzie próżne rzeczy rozmyślali... przeciw Panu i przeciw Chrystusowi Jemu?" W czasach takiej obojętności dla wiary, każdy Chrześcijanin obowiązany jest jej bronić i gorliwie ją wyznawać. To czyniąc, spłaca tylko dług należny Bogu.