W książce nie mówię wiele na temat marksizmu jako moralnej i kulturowej krytyki. Takie zarzuty zwykle nie padają pod jego adresem, więc zajmowanie się tym tematem wykraczałoby poza ramy mojego tekstu. Niesłychanie bogata, płodna tradycja marksistowskiego pisarstwa w tej dziedzinie stanowi jednak moim zdaniem powód sam w sobie, by opowiedzieć się po stronie marksistowskiej myśli. Alienacja, kultura chciwości i agresji, bezmyślny hedonizm i postępujący nihilizm, „utowarowienie” życia społecznego, stałe ulatnianie się sensu i wartości ludzkiej egzystencji: ciężko znaleźć inteligentną analizę tych problemów, która nie zaciągnęłoby poważnego długu wobec marksizmu.