Proces wychowywania do dojrzałości i samodzielności jest długi, ale realny. Jednym z jego istotnych elementów jest rozpoznanie dobrych wzorów i przykładów. Sami dla siebie nie możemy być wzorem, nie mogą to też być ludzie przypadkowi i nieznani lub znani tylko bardzo powierzchownie, a takimi są najczęściej właśnie postacie medialne, lansowane doraźnie na użytek biznesu lub polityki. To nie są dobre wzory. My potrzebujemy prawdziwych mistrzów, którzy swoim życiem, przykładem, postawą, myślą, a gdy trzeba, to i ofiarą, sprawdzili się, odsłonili swoje wnętrze, potwierdzili swą szczerość i wielkość" - pisze we wstępie książki profesor Jaroszyński. I dodaje: "Takich wzorów potrzebujemy, by w dzisiejszych czasach, w których lansowane są jakże często antywzory, nie zagubić, a wręcz nie zmarnować samych siebie, swych bliskich, rodaków. Takich mistrzów kultura polska i historia Kościoła dostarcza nam w obfitości. Do nich trzeba wracać".