W obrazach na pozór spokojnych i harmonijnych, w obfitości i bogactwie przyrody znajdujemy sceny gwałtowne, straszne i przerażające. Zmorę czyhającą na życie gospodarza, śmierć (dżumę) niosącą spustoszenie miejscowej ludności, odciętą głowę, topiącego się człowieka, czarownicę u powały, boginkę porywającą dziecko. W prostych wnętrzach, zwykłych sytuacjach, rozgrywają się nagle jakieś okropności. Zawiślak chce, byśmy w tej artystycznie przetworzonej materii demonologicznej zobaczyli coś, co wzbudzi w nas uczucie grozy, zło czające się zawsze obok, niedaleko, tuż za drzwiami. Chce, byśmy odczuli to, co słuchacze opowieści demonicznych – brak bezpieczeństwa, i używa do tego bardzo prostych i sugestywnych narzędzi, harmonijnych linii i uproszczonych wizerunków postaci. Typowych dla naszego wyobrażenia tego, co ludowe.