Dawniej niż wczoraj - to niewątpliwie rarytas na naszym rynku wydawniczym, bo styl piękny, wytworny i miejscami świadomie archaicznie stylizowany, penetrujący z perspektywy czasu wyblakłe strony zapisków pamiętnikarskich własnych i swojej matki Wandy, obejmujących lata 1916-1945. Był to niewątpliwie najważniejszy okres w dziejach XX-wiecznej Polski, bo to przecież odzyskanie niepodległości, odbudowa potencjału kulturalnego i gospodarczego, a potem kataklizm wojny i powstanie niesuwerennej PRL. Ale ni o wielkich kartach historii jest ta opowieść, ale o ludzkiej prywatności i bezpiecznym, ciepłym azylu rodzinnego domu, o cudach dziecięcego świata, niesamowitościach i humorystycznych epizodach, słowem o baśniowej aurze dobrego dzieciństwa. Ale też o jej brutalnym podeptaniu i wtrąceniu w piekło chaosu, osierocenia i upadku hołubionych wartości.