Branie i dawanie czynią nas ludźmi, w bardziej fundamentalny sposób, niż to sobie wyobrażamy. To coś głębszego, niż ekonomiczna baza – przecież nawet najprostsza wymiana ekonomiczna jest (oby jak najbardziej) obustronnym braniem i dawaniem. Sloterdijk odnajduje fenomeny brania i dawania w sytuacji podatkowej. Podatek to w istocie akt daru. Posiadanie jest w istocie możliwością obdarowywania, a podatek aktem daru uporządkowanym prawnie i organizacyjnie. Pierwsza strona, strona dająca, to społeczeństwo, które daje, a czyni to rękoma tych, którzy dawać mogą, czyli tych którzy pracują i zarabiają. Druga strona, strona obdarowywana, to albo państwo, które ten dar dla siebie zawłaszcza i czyni siebie jego wyłącznym dysponentem. Albo beneficjenci redystrybucji, czyli ci, którzy ten dar przyjmują.