W pięć lat po tragicznej śmierci Piotra Skórzyńskiego wydano jego książkę pt. – najgorszym jaki sobie można wyobrazić – „Człowiek nieuwikłany – wspomnienia z PRL”. Dlaczego tytuł jest zły? Dlaczego jest to ważne? Po pierwsze nie są to wspomnienia, jest to autobiograficzna powieść będąca spowiedzią człowieka uwikłanego – tytuł jest zaprzeczeniem treści – w absurdalne relacje z socjalistyczną rzeczywistością, która opisywana jest w powściągliwej lekko autoironicznej formie przypominającej trochę Tyrmanda.